Zaloguj się Załóż konto

Ryanair odwołuje loty i ogranicza siatkę połączeń. Problemy mogą się nasilić latem

Ryanair odwołuje loty i ogranicza siatkę połączeń. Problemy mogą się nasilić latem

Linia tnie połączenia i ostrzega przed możliwymi problemami latem. W tle rosnące koszty i niepewność na rynku paliw.

Ryanair wprowadza istotne zmiany w swojej siatce połączeń na 2026 rok, które mogą odczuć miliony pasażerów w Europie.

Tania linia lotnicza zapowiada ograniczenie liczby lotów, a także całkowite wycofanie się z niektórych lotnisk.

Decyzja dotyczy popularnych kierunków turystycznych, szczególnie w krajach takich jak Hiszpania, Portugalia, Niemcy czy Francja.

Zmiany nie są przypadkowe i wpisują się w szerszy problem, z którym mierzy się obecnie branża lotnicza.

Wpływ mają zarówno rosnące koszty operacyjne, jak i sytuacja geopolityczna na świecie, która przekłada się bezpośrednio na ceny paliw lotniczych.

Przewoźnik jasno wskazuje, że utrzymanie części tras przestało być opłacalne - podaje Wales Online.

Dlaczego Ryanair ogranicza loty

Linia lotnicza tłumaczy swoją decyzję przede wszystkim rosnącymi kosztami. Chodzi o wyższe podatki lotnicze, opłaty lotniskowe oraz ogólny wzrost wydatków operacyjnych.

W komunikacie podkreślono, że „wyższe podatki, opłaty lotniskowe i inne koszty sprawiają, że niektóre trasy stają się zbyt drogie, aby je utrzymać”.


W efekcie Ryanair zdecydował się ograniczyć liczbę miejsc w swoich samolotach o miliony w skali roku.

Dodatkowo przewoźnik zapowiada opuszczenie niektórych lotnisk, co jest wynikiem sporów z lokalnymi władzami dotyczących wysokości opłat.

Wpływ sytuacji na Bliskim Wschodzie

Na decyzje linii lotniczych wpływa także napięta sytuacja międzynarodowa. Konflikt na Bliskim Wschodzie oraz czasowe zamknięcie cieśniny Ormuz – kluczowego szlaku transportu ropy – znacząco podniosły ceny paliw.

Szef Ryanaira, Michael O’Leary, ostrzegał, że jeśli konflikt nie zakończy się szybko, skutki mogą być odczuwalne już latem. Jak powiedział w rozmowie z ITV News: „Jeśli cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta przez 60 lub 90 dni, znajdziemy się w nieznanej sytuacji i możemy być zmuszeni do odwołania od 5% do 10% lotów w maju, czerwcu i lipcu”.

Co istotne, linie lotnicze nie będą mogły dowolnie wybierać tras do likwidacji. Decyzje będą zależeć głównie od dostępności paliwa na konkretnych lotniskach.


Rosnące ceny paliw i biletów

W ostatnich tygodniach ceny ropy gwałtownie wzrosły – z poziomu około 85–90 dolarów za baryłkę do nawet 150–200 dolarów. To bezpośrednio przełożyło się na koszty funkcjonowania linii lotniczych.

Paliwo lotnicze jest jednym z największych wydatków przewoźników, zaraz po kosztach pracy. W efekcie wiele linii na świecie zaczęło już podnosić ceny biletów, próbując zrekompensować rosnące wydatki.

Eksperci ostrzegają, że sytuacja może się pogorszyć. Pojawia się obawa tzw. „klifu paliwowego”, czyli nagłego spadku dostępności paliwa Jet A-1 na świecie.

Niepewność przed sezonem wakacyjnym

Choć 8 kwietnia 2026 roku ceny ropy spadły po ogłoszeniu warunkowego zawieszenia broni między USA a Iranem, eksperci studzą optymizm. Spadek cen nie oznacza natychmiastowego obniżenia kosztów dla pasażerów.

Szef globalnej organizacji branży lotniczej, Willie Walsh, ocenił, że zawieszenie broni to „pozytywny sygnał dla lotnictwa”, ale jednocześnie zaznaczył, że ceny paliwa i biletów pozostaną wysokie jeszcze przez pewien czas.


Z kolei ekspert ds. podróży Simon Calder wskazuje, że choć w kwietniu nie powinno zabraknąć paliwa, to sytuacja w maju i w okresie wakacyjnym pozostaje niepewna. Dodał również, że pierwsze odwołania lotów w Wielkiej Brytanii już się pojawiły, częściowo z powodu rosnących kosztów i spadającego popytu.

Pasażerowie powinni przygotować się na zmiany

Ryanair przyznaje, że sytuacja może być dynamiczna, a decyzje o ograniczeniach mogą zapadać z niewielkim wyprzedzeniem. Przewoźnik spodziewa się, że dostawcy paliwa będą informować o zmianach nawet z kilkudniowym wyprzedzeniem.

Zobacz też:


Jednocześnie linia zachęca pasażerów do szybszego planowania wakacji, podkreślając, że dostępność lotów może się zmieniać w zależności od rozwoju sytuacji.

Dla podróżnych oznacza to jedno – tegoroczny sezon letni może przynieść więcej niepewności niż zwykle, a liczba dostępnych połączeń na popularnych trasach może być wyraźnie ograniczona.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Wielka Brytania podnosi wiek emerytalny. Miliony zapłacą nawet 3000 GBP więcej
 Czytaj następny artykuł:
Wielka Brytania: rusza nowy system kontroli granicznej. Podróżni muszą przygotować się na zmiany