Wiadomości
Wielka Brytania: Spory o płoty i gałęzie mogą skończyć się w sądzie. Prawnik wyjaśnia zasady
Nie każdy właściciel domu w Wielkiej Brytanii wie, kto odpowiada za ogrodzenie. Jeden szczegół w dokumentach może mieć ogromne znaczenie.
Sąsiedzkie konflikty dotyczące ogrodu należą do najczęstszych sporów między właścicielami domów w Wielkiej Brytanii.
Problemem potrafi być praktycznie wszystko – od płotu oddzielającego posesje, po hałas, wystające gałęzie czy nowe konstrukcje ustawione blisko granicy działki.
Choć wiele osób próbuje rozwiązywać takie sytuacje polubownie, nie zawsze się to udaje.
W praktyce część sporów kończy się interwencją prawników, a czasem nawet sądu - podaje Manchester Evening News.
Brytyjska prawniczka specjalizująca się w nieruchomościach wyjaśniła teraz, jakie prawa mają sąsiedzi i co rzeczywiście wolno zrobić we własnym ogrodzie.
Kto odpowiada za płot między sąsiadami?
Jak wyjaśniła Kate Fowler, prawniczka kancelarii BRM, odpowiedź często można znaleźć w dokumentach dotyczących nieruchomości.
„Plany dołączone do akt własności czasami zawierają oznaczenie w formie litery „T”, które pokazuje, kto jest właścicielem ogrodzenia lub odpowiada za jego naprawę i utrzymanie” – wyjaśniła.
Jeśli znak „T” skierowany jest do wnętrza danej działki, zwykle oznacza to, że obowiązek utrzymania płotu spoczywa właśnie na właścicielu tej posesji. Informacja ta powinna znajdować się również w treści dokumentów własności.
Problemy zaczynają się wtedy, gdy dokumenty nie są jednoznaczne. Według prawniczki brytyjskie prawo nie przewiduje automatycznej zasady określającej właściciela ogrodzenia.
W takiej sytuacji konieczne może być sprawdzenie innych dowodów.
Niejasne granice często prowadzą do konfliktów
Pod uwagę mogą być brane między innymi informacje przekazane przy zakupie domu, ustalenie, kto postawił płot, albo długoletnie porozumienia między sąsiadami.
Jeżeli nadal nie da się ustalić odpowiedzialności, a ogrodzenie stoi dokładnie na granicy działek, strony mogą uznać je za wspólne. W praktyce oznacza to konieczność wspólnego uzgadniania napraw oraz podziału kosztów.
Kate Fowler zwróciła również uwagę, że takie ustalenia można oficjalnie sformalizować poprzez tzw. boundary agreement, czyli porozumienie dotyczące granicy działki, które może zostać zarejestrowane w brytyjskim HM Land Registry, czyli odpowiedniku rejestru gruntów i nieruchomości.
Prawniczka zaznaczyła też, że jeśli sąsiad odpowiada za płot, ale odmawia jego naprawy, możliwe może być dochodzenie roszczeń prawnych.
Czy można obciąć gałęzie drzewa sąsiada?
Jednym z najczęstszych problemów są również drzewa i krzewy przechodzące na sąsiednią posesję. Brytyjskie przepisy pozwalają właścicielowi działki przyciąć gałęzie, które wystają nad jego teren, ale tylko do granicy działki.
„Właściciel nieruchomości może przyciąć gałęzie zwisające nad jego ziemią, ale wyłącznie do linii granicznej. Wszystkie odcięte fragmenty powinny zostać zaoferowane właścicielowi drzewa” – wyjaśniła Kate Fowler.
Nie oznacza to jednak pełnej dowolności. Jeśli drzewo jest objęte ochroną, na przykład poprzez Tree Preservation Order, konieczne może być uzyskanie zgody. Problemy mogą pojawić się także wtedy, gdy nieumiejętne przycinanie doprowadzi do uszkodzenia drzewa.
Sąsiad zagląda do ogrodu? To zwykle nie narusza prawa
Wiele osób skarży się również na nowe balkony, okna albo podwyższone konstrukcje, które pozwalają sąsiadom zaglądać do ogrodu lub domu.
Jak jednak podkreśla prawniczka, samo „bycie obserwowanym” zazwyczaj nie jest w Wielkiej Brytanii uznawane za naruszenie prawa.
„Samo to, że sąsiad może widzieć cudzą posesję, zwykle nie jest traktowane jako prywatna uciążliwość, szczególnie jeśli korzysta ze swojej nieruchomości w rozsądny sposób” – wyjaśniła.
Jeżeli wymagane pozwolenia budowlane zostały uzyskane, sąsiedzi mają ograniczone możliwości zablokowania takich zmian.
Zobacz też:
Kiedy hałas lub dym mogą stać się problemem prawnym?
Niektóre zachowania mogą jednak prowadzić do poważniejszych konsekwencji. Dotyczy to między innymi nadmiernego hałasu, dymu czy szkód powodowanych przez korzenie drzew albo gałęzie.
Aby sprawa mogła zostać uznana za naruszenie prawa, problem musi być „istotny lub nierozsądny”. Sąd bierze pod uwagę wiele czynników, w tym lokalizację, częstotliwość zdarzeń, porę dnia oraz długość trwania problemu.
Prawniczka przypomniała także, że wejście na teren sąsiada bez zgody jest zazwyczaj zabronione. Wyjątki mogą wynikać wyłącznie z konkretnych praw dostępu, długoletnich ustaleń albo szczególnych przepisów, takich jak Access to Neighbouring Land Act 1992.
Ostatnia aktualizacja: piątek, 08 maja 2026 14:33
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj następny artykuł: Pasażer Ryanair wywołał awanturę w samolocie z UK. Sąd nałożył karę 17 tys. zł |
Gorące Tematy

Ryanair wydał ważny komunikat dla pasażerów. Chodzi o loty aż do marca 2…

Popularna sieć dyskontów w Wielkiej Brytanii walczy o przetrwanie. Zagro…

Najtańszy supermarket w Wielkiej Brytanii. Jest o ponad 90 GBP tańszy ni…

Polityczne trzęsienie ziemi w Wielkiej Brytanii. Partia Pracy miażdżona …

Blisko 1,5 mln migrantów w Wielkiej Brytanii pobiera benefity. Rząd chce…

Primark w Wielkiej Brytanii zamyka kultowe miejsce po 7 latach. Klienci …

Gigantyczna kara dla popularnego supermarketu w Wielkiej Brytanii. Inspe…
