Zaloguj się Załóż konto

Ryanair, easyJet, Jet2 i TUI wydały ważny komunikat dla podróżnych

Ryanair, easyJet, Jet2 i TUI wydały ważny komunikat dla podróżnych

Największe linie lotnicze odniosły się do obaw związanych z paliwem lotniczym i letnimi podróżami po Europie.

Wielu pasażerów planujących wakacje na lato 2026 z niepokojem śledzi doniesienia dotyczące możliwych problemów z paliwem lotniczym w Europie.

Obawy pojawiły się po ostrzeżeniach związanych z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie i potencjalnym wpływem konfliktu na dostawy ropy oraz paliwa dla lotnictwa.

W odpowiedzi na rosnące pytania klientów głos zabrały największe linie lotnicze obsługujące połączenia z Wielkiej Brytanii.

Ryanair, easyJet, Jet2 oraz TUI zapewniają, że obecnie ich operacje odbywają się normalnie, a pasażerowie mogą podróżować zgodnie z planem.

Linie podkreślają również, że nie planują dodatkowych opłat paliwowych dla już zarezerwowanych wakacji i lotów.

To szczególnie ważna informacja dla osób wybierających się na urlopy w czerwcu, lipcu i sierpniu 2026 roku.

easyJet zapewnia, że loty odbywają się normalnie

easyJet poinformował klientów, że nie doświadcza obecnie żadnych problemów związanych z dostawami paliwa lotniczego. Przewoźnik przekazał, że wszystkie loty oraz pakiety wakacyjne realizowane są „normalnie”.

Linia uruchomiła także program „Book With Confidence Promise”, który ma zachęcić pasażerów do wcześniejszego rezerwowania wakacji mimo globalnej niepewności.

Prezes easyJet Kenton Jarvis powiedział:

„Rozumiemy, że wydarzenia na świecie mogą wpływać na pewność podróżnych, ale wierzymy, że każdy powinien mieć prawo rezerwować wakacje ze spokojem. Nasi klienci nie zapłacą nic więcej po dokonaniu rezerwacji, w tym żadnych dopłat paliwowych”.

Przewoźnik poinformował również, że tego lata planuje przewieźć ponad 50 milionów pasażerów i uruchomić 30 nowych tras z Wielkiej Brytanii.

Ryanair mówi o poprawie sytuacji

Prezes Ryanaira Michael O’Leary przyznał, że ryzyko niedoborów paliwa lotniczego w Europie związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie obecnie maleje. Jak zaznaczył, firmy paliwowe miały przekazać przewoźnikowi, że do końca czerwca nie widzą zagrożenia dla dostaw.

Kilka tygodni wcześniej O’Leary ostrzegał jednak, że nie ma „100-procentowej gwarancji”, iż problemy nie pojawią się później w sezonie wakacyjnym. Jednocześnie podkreślił, że sytuacja „umiarkowanie się poprawia”.


Szef Ryanaira zasugerował także, że część konkurencyjnych linii może odczuć skutki wzrostu kosztów mocniej niż irlandzki przewoźnik. Ryanair korzysta bowiem z zabezpieczeń cen paliwa, które mają ograniczyć wpływ ewentualnych podwyżek.

TUI i Jet2 również uspokajają klientów

TUI poinformowało, że obecnie realizuje program wakacyjny zgodnie z planem i nie odwołuje lotów z powodu braków paliwa.

Dyrektor zarządzający TUI Neil Swanson powiedział:

„Wiemy, że po ostatnich nagłówkach część osób może odczuwać niepokój, dlatego chcemy uspokoić wszystkich podróżujących w okresie majowej przerwy. Mamy dobrą kontrolę nad dostawami paliwa i realizujemy nasze loty zgodnie z planem”.

Podobne stanowisko przedstawił Jet2. Linie zapewniły, że nie zamierzają nakładać dodatkowych opłat na już potwierdzone loty i wakacje mimo rosnących kosztów, w tym cen paliwa lotniczego.


Prezes Jet2 Steve Heapy stwierdził:

„Przed bardzo intensywnym sezonem letnim nowi i obecni klienci wiedzą, że ich wakacje są w najlepszych rękach. Cieszymy się, że możemy powitać wszystkich na pokładzie”.

Eksperci ostrzegają, ale brytyjski rząd nie widzi powodów do zmian planów

Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) Fatih Birol ostrzegł w maju, że Europa może mieć „około sześciu tygodni” zapasów paliwa lotniczego, jeśli sytuacja związana z dostawami ropy będzie się pogarszać.

Zobacz też:


Według niego przedłużające się ograniczenia dostaw mogłyby doprowadzić do problemów z lotami i wakacjami w Europie.

Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych (FCDO) podkreśliło jednak, że obecnie „nie ma potrzeby” zmieniania planów podróży na lato 2026.

Linie lotnicze zaznaczają również, że paliwo kupowane jest z wyprzedzeniem, a lotniska i dostawcy utrzymują odpowiednie zapasy, aby zabezpieczyć funkcjonowanie połączeń nawet w przypadku napięć na rynku.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
DWP wypłaca dodatek do 748 GBP miesięcznie, niezależnie od dochodów
 Czytaj następny artykuł:
Wielka Brytania przygotowuje się na „mega falę upałów”. Temperatury mogą osiągnąć nawet 40°C