Zaloguj się Załóż konto

Posylwestrowa wpadka? Mleko Tesco trafiło na półki Sainsbury’s. Rusza śledztwo w Wielkiej Brytanii

Posylwestrowa wpadka? Mleko Tesco trafiło na półki Sainsbury’s. Rusza śledztwo w Wielkiej Brytanii
Zdjęcie ilustracyjne

Klienci zauważyli problem dopiero przy kasach, gdy mleko Tesco nie chciało się zeskanować. Sieć Sainsbury’s bada kulisy nietypowej wpadki w jednym ze sklepów.

Do nietypowej sytuacji doszło w jednym ze sklepów sieci Sainsbury’s w Coventry, gdzie na półkach pojawiło się mleko oznaczone logo konkurencyjnej marki Tesco.

Przez pewien czas klienci mogli wkładać do koszyków niebieskie butelki Tesco w sklepie, który na co dzień sprzedaje wyłącznie własne produkty i marki partnerskie.

Sprawa wyszła na jaw dopiero przy kasach. Zarówno pracownicy, jak i klienci korzystający z ręcznych skanerów zauważyli, że mleko nie przechodzi przez system sprzedażowy.

Zamiast ceny na ekranie pojawiał się komunikat o błędzie, co szybko wzbudziło podejrzenia obsługi sklepu.

Pomyłka w łańcuchu dostaw i szybka reakcja personelu

Jak ustalono, przyczyną zdarzenia był błąd po stronie dostawcy, który obsługuje jednocześnie kilka dużych sieci handlowych.

W wyniku pomyłki do magazynu Sainsbury’s trafiła partia mleka Tesco z hasłem „Fresher for Longer”, a następnie została standardowo rozwieziona na sklepowe zaplecze.


Pracownicy sklepu w dzielnicy Canley, nie zauważając różnicy na etapie wykładania towaru, ustawili butelki na półkach z nabiałem.

Dopiero sygnały od klientów przy kasach sprawiły, że personel zorientował się, iż doszło do nietypowej zamiany.

Jeden z klientów, który korzystał z ręcznego skanera, opisał sytuację w mediach społecznościowych, przyznając, że od razu poinformował obsługę.

Według jego relacji pracownicy „nie mogli zdjąć mleka z półek wystarczająco szybko”, gdy tylko potwierdzono, że produkt nie powinien trafić do sprzedaży.

Oficjalne stanowisko sieci i wewnętrzne dochodzenie

Rzecznik Sainsbury’s potwierdził, że sprawa jest przedmiotem wewnętrznego postępowania. Sieć poinformowała, że wszystkie butelki mleka Tesco zostały niezwłocznie usunięte ze sklepu i zwrócone do dostawcy.

W krótkim oświadczeniu podkreślono, że firma współpracuje z partnerem logistycznym, aby dokładnie ustalić, jak doszło do pomyłki.


Sainsbury’s przeprosiło również klientów za zamieszanie i ewentualne utrudnienia przy kasach, zaznaczając, że sytuacja miała charakter incydentalny.

Nie pierwszy taki przypadek w brytyjskim handlu

Choć zdarzenie w Coventry szybko obiegło media, nie jest to pierwszy raz, gdy w Wielkiej Brytanii dochodzi do podobnej wpadki.

W 2012 roku w Ely w hrabstwie Cambridgeshire odnotowano niemal identyczny przypadek, gdy produkty jednej sieci trafiły do sklepów konkurenta.

Wówczas Tesco skomentowało sytuację z przymrużeniem oka, żartując, że „miło widzieć, iż Sainsbury’s ma dobry gust, jeśli chodzi o mleko”.

Tym razem również nie zabrakło ironicznych komentarzy wśród klientów, choć dla samych sieci handlowych sprawa ma zdecydowanie bardziej poważny wymiar.

Dlaczego takie pomyłki są problemem dla sieci

Choć dla klientów sytuacja może wydawać się zabawna, dla supermarketów oznacza realne ryzyko.

Produkty nieprzypisane do systemu sprzedaży nie mogą być prawidłowo rozliczone, a obecność towaru konkurencji na półkach narusza umowy handlowe i wizerunek marki.

Zobacz też:


Dlatego Sainsbury’s zapowiedziało dokładną analizę procedur w łańcuchu dostaw, aby podobne zdarzenia nie powtórzyły się w przyszłości.

W dobie zautomatyzowanych systemów logistycznych nawet drobny błąd może bowiem szybko stać się ogólnokrajowym tematem.

-

 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Wielka Brytania wprowadza nowe przepisy dla dronów. To dopiero początek zmian
 Czytaj następny artykuł:
Ceny żywności w Wielkiej Brytanii pobiją rekordy. Rok 2026 będzie wyjątkowo bolesny dla portfeli